Czy bałaganiarstwo może doprowadzić do rozpadu związku lub małżeństwa?

Oczywiste jest to, że życie singla zdecydowanie różni się od pożycia w związku czy małżeństwie. Kiedy zdecydujemy się, na zamieszkanie pod jednym dachem z partnerem lub partnerką to musimy też pogodzić się z pewnymi faktami. Nie wszystko, co wcześniej robiliśmy, mieszkając sami, będzie odpowiednie w nowym życiu. Najważniejszą kwestią, jaką warto poruszyć przed zamieszkaniem wspólnie to rozłożenie obowiązków. Żaden człowiek nie będzie szczęśliwy, jeśli po kilku dniach od przeprowadzki okaże się, że nasza miłość życia jest bałaganiarą lub bałaganiarzem. Porozrzucane skarpetki, niezakręcona tubka od pasty a co najgorsze ubrania porozwalane na podłodze oraz brudne naczynia w zlewie mogą przy stworzyć nam problemów. Chyba nie ma nic gorszego, niż kłótnia z partnerem czy partnerką o bałagan w mieszkaniu gdzie wspólnie mieszkamy. Dla jednych osób może wydać się to naprawdę błaha sprawa, przecież to nic takiego. Warto jednak spojrzeć na to od strony mijających lat. Ile czasu powiedzmy, że Marysia będzie w stanie sprzątać po swoim partnerze Maćku? Jeśli codziennie wracając z pracy, czekać na nią będzie wyprawa przez usypane góry koszulek, skarpetek, talerzyków czy szklanek. Zanim Marysia będzie, w stanie po powrocie z pracy przygotować obiad minie godzina nim ogranie chaos w domu. Maciek, wracając z pracy, usiądzie sobie w swoim wygodnym fotelu, w ręku trzymając kubek z kawą a Marysia, będzie zmywała po przygotowanym obiedzie.

Szczerze można powiedzieć, że żaden człowiek nie będzie w stanie długo wytrzymać życia u boku osoby, dla której będzie się czuł jak prywatna służba. Nie trudno też domyślić się jak będzie wyglądała sytuacja, gdy w związku pojawi się dziecko. Nie ma znaczenia czy w małżeństwie to mama, czy tata będą bałaganić. Ich dziecko bez wątpienia nauczy się od nich tego samego. Zostając więc przy Marysi, która początkowo sprzątała tylko po Maćku, teraz musi sprzątać jeszcze po dziecku. W żadnym wypadku nie jest tu mowa o malutkich dzieciak, lecz o dzieciaczkach, które bez problemu poradziłyby sobie ze sprzątnięciem po sobie zabawek. Nawet jeśli Marysia będzie uczyła ich wspólne dziecko, porządku to one patrząc na tatę, po pewnym czasie będzie uważało, że skoro tata nie sprząta po sobie, to ono też nie musi.

Bałaganiarstwo bez wątpienia jest cechą, z której trzeba wyrosnąć. Jeśli decydujemy się na związek oraz założenie rodziny to idealny moment, aby zacząć dbać o porządek. Pamiętajmy, że każdy z nas ma tylko jedno życie i warto, aby przeżyć je z uśmiechem na twarzy.

Leave a Reply